|
cepol 18.5.2004
Czeskie media 17 maja poinformowały, iż mała partia Unia Wolności, która co prawda zasiada w rządzie, ale słychać o niej tylko w związku z odejściem któregoś z jej posłów lub senatorów z partii, wysunęła na serio propozycję, by były czeski i czechosłowacki prezydent Václav Havel został prezydentem Unii Europejskiej. Funkcja taka jeszcze nie istnieje, ale czescy unici gorąco popierają powołanie takiego prezydenta. Przewodniczący partii Petr Mareš uważa, iż „w powietrzu wisi myśl, by przyszły prezydent był z któregoś z przystępujących członków.“ Havel to jego zdaniem świetna kandydatura.
Sama Unia Wolności obecnie przeżywa głęboki kryzys – traci wyborców i twarz. Jest to partia liberalna, która powstała w wyniku rozłamu w Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) w 97 r. Z początku traktowano ją jako prawicę „z ludzkim obliczem“, ale stronnictwo to roztrwoniło kapitał zaufania i nie pomogło nawet potężne wsparcie mediów i ówczesnego prezydenta Havla, by Unia Wolności naprawdę wypchnęła ze sceny politycznej konserwatystów z ODS. Obecnie jej poreferencje wyborcze są znikome i według wszystkich sondaży nie ma szans na to, by ta partyjka znalazła się w przyszłym czeskim parlamencie.
Nawet próba wejścia do Parlamentu Europejskiego (wybory w czerwcu) jest lekko rozpaczliwą. Unia bowiem zawiązała koalicję wyborczą z innymi małymi partjami (kanapowymi) liberalnymi pod nazwą Unia liberalnych demokratów. Na czele listy Unii jest Helena Roegnerová, była komunistka. Ta leaderka listy zaprezentowała nawet program wyborczy Unii, który nazwano Dekalog polityki liberalnej w UE. Unici więc będą usiłowac o wzmocnienie roli parlamentu europejskiego, reformę rolnictwa i ochronę środowiska naturalnego. Czy to jest program naprawdę liberalny – to osądzą wyborcy.
Niepowodzenie w wyborach europejskich może być początkiem definitywnej śmierci politycznej partii. Unici mają dziś podobną opinię jak w Polsce np. FKP lub UP – nieliczny klub parlamentarny ma swoich ministrów, którzy jednakże wcale się nie przejmują programem własnej partii – trzymają się za wszelką cenę stołków. W rządzie firmują działania sprzeczne z liberalnym programem partii (rząd jest socjalistyczno-centrowy, ale dominują w nim Socjaldemokraci), co powoduje utratę elektoratu. Jak dotąś partia się tym nie przejmowała. Ale traci nie tylko wyborców , lecz także senatorów i posłów – 16. maja ogłosił odejście senator Kolář, jest on już trzecim znanym politykiem opuszczającym w ostatnich miesiącach partię.
cepol, vp 18.5.2004
|