|
25.6.04
Tędy droga, czyli jak ograniczyć swawolę rządu
Czy to normalne że rząd
bez wotum zaufania podpisuje ważne postanowienia rzutujące
znacząco na krajową scenę polityczną? Czy rada ministrów
nawet mająca poparcie większości parlamentarnej może na
arenie międzynarodowej przyjmować dowolne decyzje, które
państwo po prostu następnie musi zaakceptować. W Polsce
tak, ale nie oznacza to, iż jest to normalne.
Znaczenie parlamentów
narodowych w Unii Europejskiej naprawdę jest
marginalizowane, ale nie wszystkim się to podoba. Właśnie
w Bratysławie słowaccy posłowie uchwalili 24.6. Ustawę
Konstytucyjną o współpracy parlamentu i rządu. Ustawa ta
dotyczy właśnie wyżej wspomnianych spraw – rząd słowacki
jest zobowiązany do przedkładania Radzie Narodowej
(parlament) aktów ustawowych oraz innych aktów prawnych
UE, które mają być negocjowane. Rząd także musi
parlamentarzystów informować o tym, o czym będą obradować
przedstawiciele rządów członkowskich państw unii.
Parlament ma możliwość opiniować dane przepisy z tym, iż
opinie Rady Narodowej mają być wiążące. Czyli może także
powiedzieć, iż się z czymś niezgadza i stanowisko takie
musi być przestrzegane. Istnieje wyjątek określony jako
„bezwyjściowa sytuacja“ w interesie Słowacji,
w której może się znaleźć członek rządu i wówczas będzie
mógł postępować nie bacząc na stanowisko parlamentu.
Ale będzie musiał takie postępowanie wytłumaczyć i wyjaśnić.
Co to oznacza – każdy
słowacki minister wybierający się do Brukseli będzie
musiał mieć „błogosławieństwo“ narodowego
parlamentu, by tam mógł cokolwiek podpisać. Może to
oznaczać nawet to, iż powiedzmy prawicowy minister będzie
zobowiązany do tego, by bronił interesu lewicowego –
to w przypadku gdy rząd jest mniejszościowy lub lewica
przekona do swoich racji część posłów prawicowych. Słowacy
najzwyczajniej w świecie zwrócili swemu ciału
ustawodawczemu część wpływu, który ten utracił na
skutek wejścia Republiki Słowackiej do UE. Od pierwszego
sierpnia więc ministrowie będą mieli tzw. obligatoryjny
mandat a rola parlamentu znów będzie znacząca.
W UE podobne zasady obowiązują
od dłuższego czasu jedynie w Danii. Wydaje się, iż to
jest właściwe podejście – nie tylko w danej
sytuacji, w jakiej znalazł się nowy postkomunistyczny rząd,
który uzyskał wotum zaufania nieznaczną większością głosów.
Vladimír Petrilák
napisane dla www.korespondent.pl
|