logo czesko-polska witryna internetowa

česko-polská internetová stránka

 home | obsah | aktual | kultura | linky |
Czechy

Czesi mają nowy rząd - kryzys zażegnany?

"nowy" rząd cepol 25.4.2005

 
Po trzy miesięcy trwającym kryzysie rządowym (a raczej kryzysie zaufania) w poniedziałek 25 kwietnia do dymisji podał się premier Stanislav Gross a z nim cały jego koalicyjny gabinet. Prezydent ma desygnować nowego prezesa Rady ministrów wywodzącego się z najsilniejszej partii rządowej – Ji
řiego Paroubka, dotychczasowego ministra infrastruktury. Koalicja socjalistów, ludowców i liberałów podpisała nową umowę, w której określono główne priorytety gabinetu – są to przede wszystkim ratyfikacja Konstytucji Europejskiej, reforma emerytalna oraz obniżenie podatków. Nowy rząd musi do 30 dni zwrócić się do Izby Poselskiej (sejmu), by ta udzieliła mu votum zaufania. Dotychczasowy układ koalicyjny pozostał bez zmian, oznacza to, iż w 200 osobowej izbie rząd ma 101 foteli. Opozycyjna Obywatelska Partia Demokratyczna jest za rozpisaniem przedterminowych wyborów, więc Parobka z jego rządem na pewno nie poprze. Niepewne jest zachowanie drugiej partii opozycyjnej – Komunistycznej Partii Czech i Moraw. Komuniści bowiem już raz (1.kwietnia) podczas głosowania nad votum zaufania dla Grossa de facto wsparli koalicyjny gabinet. Obecny układ koalicyjny wyklucza wsparcia komunistów, ale nie wiadomo czy sama koalicja uzbiera niezbędną większość i nie można wykluczyć, iż ponownie socjaliści będą negocjować z komunistami. Zresztą głosowanie z pierwszego kwietnia, kiedy to komuniści uratowali rząd (i odsunęli możliwość rozpisania wyborów przedterminowych) nie mogło się obyć bez jakichś zobowiązań socjalistów wobec komunistów. Jest pewne, iż komuniści najsilniejszej partii rządzącej wystawią rachunek za pomoc. Nie wiadomo jednakże jaki to będzie rachunek...

 

Gabinet Paroubka praktycznie nie różni się od tego poprzedniego, partie te same, nazwiska (poza nielicznymi zmianami) też. Gabinet nawiązuje do umowy koalicyjnej z 2002 r. Jego celem jest przetrwać do regularnego terminu wyborów (do wiosny-lata 2006 r.).

 

Prezydent Klaus zaakceptował nominację socjaldemokratów i umowę partii koalicyjnych - spełnia jego warunek, iż zwycięzca ostatnich wyborów będzie przez niego respektowany o ile nie utworzy rządu wspieranego przez komunistów. Oficjalnie nie ma mowy o komunistycznym zapleczu, co więcej – chadecy stanowczo sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu (flirt z komunistami: to było by z ich punktu widzenia samobójstwo polityczne). Także komuniści oficjalnie ogłaszają, iż nowy – stary rząd nie ma ich zaufania. Wydaje się, iż na jakiś czas kryzys jest zażegnany. Wystarczyło odejście Grossa.

 

On był najważniejszą przyczyną konfliktu wewnątrz koalicji – jego obecności na fotelu premiera sprzeciwili się ludowcy i jeszcze gdy Gross (nadal jest szefem socjaldemokracji) był premierem ministrowie z Partii Ludowej złożyli dymisję. Przyczyną ich protestu były krętactwa premiera. 35 letni polityk nie był bowiem w stanie wytłumaczyć skąd pochodziły pieniądze na kupno luksusowego mieszkania w Pradze. Wyszło także na jaw, iż jego małżonka prowadzi interesy z właścicielką „salonu masażu” – która (nota bene) ma kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Tego już było dla chadeków za wiele.  Sęk w tym, iż tego rodzaju grzeszki są niczym. Gross jeszcze jako minister spraw wewnętrznych prowadził działania najprawdopodobniej nielegalne, ale o tym media obecnie nie wspominają – afera z mieszkaniem i dziwne znajomości biznesowe jego żony zupełnie przyćmiły o wiele istotniejsze przewinienia młodego polityka.

 

vp. Cepol 25.4.2005