| historyczna
zabawa |
Czeska
telewizja publiczna (ČT) zorganizowała plebiscyt, w którym
widzowie głosowali na postać z historii Czech, która ich
zdaniem jest pod każdym względem naj. W pierwszej rundzie, w
styczniu, w głosowaniu udział wzięło ok. 380 000 osób.
Zaskoczeniem było zwycięstwo Járy da Cimrmana, postaci,
która nie istniała. Cimrman to postać fikcyjna, wymyślona w
latach 60 zeszłego wieku, na temat której najpierw pisano
sztuki radiowe później teatralne, został nakręcony nawet
film. Fikcja była na tyle wiarygodna, iż w pierwszej fazie (pod
koniec lat 60) uważano, iż Cimrman to postać prawdziwa. Czeska
telewizja po tym zaskakującym rezultacie pierwszej tury głosowania
musiała się zwrócić do BBC, pomysłodawcy konkursu, czy
jest to w ogóle dopuszczalne. BBC wykluczyła możliwość, by
plebiscyt wygrała nie istniejąca historycznie osobowość. Cimrmana
więc wykluczono z kolejnego głosowania, podobny los spotkał by Szwejka
(był w pierwszej setce), Krecika (tego z wieczorynki) oraz
inne postaci z kreskówek, gdyby uplasowały się w pierwszej
dziesiątce.
W
drugiej turze, w czerwcu, głosowano na pierwszych dziesięć postaci
z pierwszej tury. Udział wzięło już o mniej osób, ale
nawet ta liczba - 257 tysięcy - w dziesięciu milionowych Czechach
jest zapewne godna podziwu.
Ostatecznie
10 czerwca zwyciężył cesarz rzymski Karol IV, widzowie Czeskiej
Telewizji oddali mu prawie 69 000 głosów, wyprzedził
pierwszego prezydenta Czechosłowacji T.G.Masaryka i V.Havla,
pierwszego niekomunistycznego prezydenta po okresie komunizmu.
Karol
IV nie był Czechem, ale jako król Czech i cesarz rzymski (w
XIV wieku) zasłużył się dla rozwoju królestwa i Pragi.
Kolejne miejsca zajęli: Jan Amos Komenský, Jan Žižka, Jan
Werich, Jan Hus, Antonín Dvořák, Karel Čapek a
Božena
Němcová.
Czeski
wynik różni się od podobnych zabaw tego rodzaju,
które
odbyły się już w Anglii, Niemczech i Francji – wszędzie
bowiem
wygrała postać z XX wieku (Churchill, Adenauer, de Gaulle), w
Czechach postawiono na postać historyczną, choć i tu mógł
być wynik podobny, gdyż tuż za Karolem IV uplasowali się dwaj
prezydenci z XX wieku: Masaryk i Havel. W przeciwieństwie do Niemiec
w czeskim top ten nie ma żadnego komunisty (w RFN trzecie miejsce
należy Marksowi). 6 miejsce dla aktora i komika Jana Wericha (gwoli
sprawiedliwości trzeba dodać, iż Werich w latach 30 i 50 wyraźnie
komunizował) to wyraz poczucia humoru, graniczącego z błaznowaniem,
ale to tylko już odprysk totalnego i nie uznanego zwycięstwa
Járy
da Cimrmana w turze pierwszej.
Finał
był poprzedzony filmami dokumentalnymi – każdy bohater miał
swego adwokata, który w telewizyjnym dokumencie, nadawanym w
pierwszym programie telewizji publicznej w dobrym czasie antenowym,
zachwalał swojego klienta. Wiarygodność adwokatów więc
odegrała też pewną rolę w ostatecznym wyniku – komentatorzy
zwracali uwagę szczególnie na kiepską reprezentantkę
jedynej kobiety w dziesiątce, pisarki Boženy Němcowej. Może
dlatego zajęła ostatnie miejsce w finałowym głosowaniu.
Niewątpliwym
plusem tego dziwacznego plebiscytu jest to, że przez prawie
pół
roku część narodu interesowała się żywo własną historią –
w dzisiejszych czasach dobre i to. Z kolei zestawianie na liście
popularności tak różnych postaci obok siebie jest co
najmniej urągające. Hus obok Wericha – to po prostu
niepoważna
kpina. Ale w zasadzie przeważają pozytywne oceny i można wyrazić
życzenie, że i polska telewizja zorganizuje tego rodzaju zabawę.
Cepol
13.6.2005
|