Wywiad prezydenta Klausa dla dziennika "Lidové noviny" o Traktacie lizbońskim
3.7.2008 http://www.klaus.cz/klaus2/asp/clanek.asp?id=wUArQG9hZvhn
...
pytanie: Prezydent Polski oswiadczył, że teraz nie podpisze Traktatu, gdyż jest jego zdaniem bezprzedmiotowy po niedawnym odrzuceniu w Irlandii. Czy Pan dyskutował z Lechem Kaczyńskim na ten temat w niedawnym czasie?
Rozmawialiśmy o tym luźno telefonicznie, ale jego wywiad dla polskiego "Dziennika" przywitałem z radością. Wydaje mi się, że to jedyne możliwe podejście, które - jak ufam - koniec końców w Europie zwycięży.
pytanie: Decyzja Kaczyńskiego jest przyjmowana niczym twarde uderzenie dla francuskiej prezydencji, Sarkozy bowiem ogłaszał, że bedzie chciał kłopoty z Traktatem ograniczyc tylko do Irlandii. Czy Pan tez tak uważa?
Czy to jest twarde uderzenie? Jeśli ktoś rozmyśa w kategorii „twarde uderzenie“ to nie jest demokratą, szanującym odrębne poglądy. Rozwój w UE nie może być dyktatem jednego poglądu, a już w ogóle nie moga mu towarzyszyć pogróżki. Polski prezydent Kazcyński słusznie przypomniał podobne pogróżki sprzed kilku lat, kiedy ci sami ludzie twierdzili, że UE nie będzie bez eurokonstytucji funkcjonować. I nie byłą to prawda. ,Funkcjonowała normalnie. I co więcej, bez kłopotów poszerzyla się o dwa nowe kraje, Bułgarię i Rumunię.
pyt.: Wiadomo, że z Lechem Kaczyńskim konzultuje Pan sporo kwestii z zakresu polityki zagranicznej, gdyby Pan miał przed soba podobną decyzję - podpisać czy nie podpisać - czy zachował by się Pan tak samo jak on?
Nie będę teraz odpowiadął na takie spekulacyjne pytanie. Mam nadzieję, że przyjęcie Traktatu lizbońskiego u nas uniemożliwi albo Sąd Kosntytucyjny albo senat. Zauważmy, jak bez dużych nagłówków w mediach informuje się lub raczej nie informuje o problemach z ratyfikacją w Niemczech. Wydaje się, że tam to też nie nastąpi do końca 2008 roku.
W jaki sposób odrzucenie Traktatu lizbońskiego będzie oddziaływałio na czeską prezydencję? I jaki to będzie miało wplyw na funkcjonowanie całej Unii Europejskiej?
W obu przypadkach wpływ będzie wlaściwie znikomy. I jeśli już jakiś bedzie, to będzie pozytywny. Czeska prezydencja będzie przynajmniej pełnowartościowa, ponieważ Traktat lizboński osłabia przewodniczące kraje.
David Hluštík, Tereza Šupová, "Lidové noviny", 3.7.2008
|